Oko za kierownicą

Każdy kierowca wie, jak ważny jest dobry wzrok podczas prowadzenia samochodu. Dlatego tak ważne jest zadbanie o prawidłową korekcję wad wzroku oraz zadbanie o to, by oczy były wypoczęte.

Kierujący pojazdem potrafi dostrzec znak drogowy z odległości już 25 metrów, jeśli jego wzrok jest zdrowy, bądź właściwie skorygowany. Taki dystans umożliwia dostosowanie prędkości czy stylu jazdy do warunków panujących na drodze. Jeśli jednak kierowca ma np. wadę wzroku -1 dioptrii, znak drogowy zauważy dopiero z odległości około 10 metrów.

Kierowcy z wadą wzroku, jadąc bez okularów czy soczewek kontaktowych, zbyt późno dostrzegają przeszkody.

Z tego powodu mogą wykonywać gwałtowne ruchy, potencjalnie niebezpieczne dla innych uczestników ruchu drogowego. Dlatego tak ważna jest właściwa korekcja wzroku.

Kiedy podczas prowadzenia samochodu pojawia się łzawienie, pieczenie – bo oko jest zmęczone, należy zatrzymać się na chwilę i dać odetchnąć wzrokowi. Pomocne będzie wykonanie kilku ćwiczeń oraz ewentualnie nawilżenie oka specjalnym preparatem. Ćwiczenia mogą polegać na naprzemiennym popatrzeniu na obiekty będące daleko i blisko, intensywnym mruganiu oraz zakryciu naprzemian rozgrzaną dłonią raz lewego, raz prawego oka.

Jeśli problem z oczami wynika z choroby, np. zapalenia spojówek czy zespołu suchego oka, a niewyraźne widzenie spowodowane jest pogłębiającą się wadą wzroku, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem okulistą.

Kierowcy często muszą borykać się z problemem oślepienia oczu, np. przez światła samochodu jadącego z naprzeciwka czy nawet powodowanego przez szybką zmianę oświetlenia (przy wyjeździe z ciemnego garażu na światło słoneczne, z tunelu, itp.). W takich sytuacjach wzrok musi bardzo szybko zaadaptować się do nowych warunków – z wiekiem reakcja jest coraz wolniejsza. Dlatego, jeśli stan oślepienia trwa dłużej niż kilka sekund, warto przemyśleć zakup specjalnych okularów do jazdy.

Warto jednak, by każdy kierowca niezależnie od tego, czy ma zdrowe oczy, czy wadę wzroku, przynajmniej raz na rok udał się do lekarza okulisty po to, by zweryfikować stan oczu.